Wyspy Szczęśliwe Menu

Reklama

Referencje

Nasi Klienci czasem piszą do nas po przyjeździe do hotelu i po powrocie z wakacji, a nawet przesyłają zdjęcia lub filmy ☺ Jest nam wówczas ogromnie miło. ☺

Po powrocie jeszcze raz chcieliśmy bardzo podziękować Pani za propozycje tras i pomysły co zwiedzić i gdzie jeść :) Była to nieoceniona pomoc i inspiracja dla nas :) Udało nam się prawie w całości zrealizować plan i były to niezapomniane wakacje pełne wrażeń i wspaniałych wspomnień. A restauracja Asadero La Caldera - maestria smaku :)

jeszcze raz bardzo dziękujemy za pomoc

Ania i Daniel (Gran Canaria we wrześniu 2016, 2 osoby dorosłe)

*

Wczoraj dotarliśmy na miejsce bez żadnych przeszkód, zrobiliśmy zakupy i poszliśmy na grillowaną ośmiornicę :). Dzisiaj w planie mamy nicnierobienie :)

Dagmara (Fuerteventura we wrześniu 2016, 2 osoby dorosłe)

*

Wszystko się udało, było extra, dziękujemy za trasę - zrealizowana chyba w 90%, nie dojechaliśmy chyba tylko do Teroru i na plantacje kawy...

Ale za to zaliczyliśmy górskie wycieczki :)

Hotel w Mogan i samo miasto super!!!

Bardzo nam się podobał Aqualand.

Miasta: Tejeda, Mogan, San Bartolome, Firgas, w Las Palmas też było fajnie.

Jedynie Santa Cristina nam nie przypadła do gustu, ale może z uwagi na pogodę, bo tylko tam były chmury i mżawki.

Ale jak wyjeżdżaliśmy z noclegu to świeciło już słońce.

Baseny naturalne w Agaete też super, fale na północy i w okolicach Telde...

Maksymilian (Gran Canaria w sierpniu 2016, 2 dorosłych z dziećmi 14 i 5 lat)

*

….Hotel coraz bardziej mi się podoba. Naprawdę świetne miejsce nam Pani poradziła. Od jutra ruszamy na wycieczki

Anna (Gran Canaria w sierpniu 2016, 2 dorosłych z dziećmi 16 i 13 lat)

*

Pani Asiu, bardzo dziękuję za plan zwiedzania oraz za wszelkie cenne informacje. Muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie miałam (a już sporo podróżowaliśmy) tak profesjonalnie zaplanowanych wakacji.

Ewa (Lanzarote w lipcu 2016, 2 dorosłych i dziecko 4 lata)

*

Chciałam znów podziękować za pomoc w organizacji wyjazdu. Było rewelacyjnie! Apartamenty prześliczne, wszystko co trzeba. Okolica cudowna! Nie mogliśmy się nacieszyć. Pogoda dopisała. Już nie mogę doczekać się kolejnego wyjazdu. :) Załączam kilka zdjęć.

Dominika (Fuerteventura w maju 2016, 4 osoby dorosłe)

*

Wycieczka na Teneryfę dobiegła końca. Już w Polsce i nie bardzo się z tym możemy pogodzić. Raz jeszcze dziękujemy za wszelkie wskazówki, bezsprzecznie się przydały. Gdyby ktoś się w tamtą stronę wybierał będę na pewno polecał Pani portal.

Jakub (Teneryfa w marcu 2016, 2 osoby dorosłe)

*

Już wróciłam i chciałam bardzo serdecznie za wszystko Pani podziękować. Wspaniały wyjazd, piękne miejsca, przyjazny hotel. Wszystko było cudownie. Bez problemu wszędzie dotarłam dzięki Pani wskazówkom i pomocy. Naprawdę jestem wdzięczna. Przesyłam 3 zdjęcia w załączniku.

Dominika (Lanzarote w marcu 2016, 1 osoba)

*

Z Kanarów wróciliśmy zadowoleni 4- tego lutego, ale trochę czasu musi minąć, by znaleźć czas na maila.

Łatwo nie było, w drugim dniu się rozchorowałem, ale przewidziałem to i antybiotyk zabrałem. Za to za probiotyk w farmacji w Los Christianos zapłaciłem 150 PLN ( pani w aptece przeliczyła mi tak z karty na eurowej ).

Dojechaliśmy w Callao Salvaje do Blue Sea Callao Garden około 1- szej w nocy. Okazało się, że zamiast dodatkowo, suto opłaconego widoku na baseny i ocean jest widok i nasłuch na hydrofornię. Wróciliśmy do recepcji, ale cieć powiedział, że to ok. Wysłałem sms- y do organizatora i rezydentki z ostrym protestem. Rano dostałem sms od rezydentki by skontaktować się w południe z recepcją. Niemiła pani powiedziała, że się nic nie da zrobić, ale przemiły senior Angelo najwyraźniej uległ urokowi córki i powiedział, by czekać aż znajdą sprzątaczkę i udostępnił nam sąsiedni ogromny 4- osobowy apartament z prawidłowym widokiem, bez dopłaty. Szybkie przenosiny, pół godziny drzemki i na autobus do Los Gigantes.( Senior Angelo wszystko wyjaśnił na sprezentowanej mapce i zażartował, że mój ( szczątkowy ) hiszpański jest perfecto. Autobusy kursują teoretycznie co 40 min. ale czekaliśmy ponad godzinę. W porcie okazało się, że jak szybko zbiegniemy, to zdążymy na ostatnią motorówę. Wielorybów nie było, ale jakieś delfiny za 30 euro się pojawiły. Gnaliśmy prawie do Punta de Teno ( na drugi dzień byliśmy tamże- w wichrze autem i pieszo ) Gigantes istotnie z wody są imponujące.

Drugi dzień to kolejny szok. Z niewielkim opóźnieniem hindus udający, że nie zna angielskiego, przywiózł na parking w pobliżu hotelu zarezerwowane auto. Podpisaliśmy dokumenty i wędrujemy za nim. A tam zamiast zamówionego, silnego na góry VW Polo 1,4

stoi sobie miejskie auteczko fiacik 500! Z jego bełkotu wywnioskowaliśmy, że to auto tej samej klasy, a jak się nie podoba to możemy pojechać na lotnisko je wymienić. Czasu nie było – przejechaliśmy tym cudem techniki po górach 770 km, Z tego połowę na jedynce.

Byliśmy wszędzie. Również promem dotarliśmy na La Gomerę, a tam najpierw śledziliśmy 5 aut z „Jeep safari”, od polskiej przewodniczki wyzyskałem wszelkie informacje, a potem pojechaliśmy wszędzie tam, gdzie oni nie dotarli. Odwiedziliśmy 3 plaże jakie Pani poleciła, poświęciliśmy im po 3 min. oraz popadliśmy w oniemienie z zachwytu na dzikich plażach:

a) przy Roque Benijo na NE krańcu Teneryfy, 10 pięter w dół po schodkach z widokowej knajpeczki El Mirador ( zapiekany ser i mojo )

b) na La Gomerze do plaży, gdzie jeepiści się dotrzeć nie odważyli-- do Playa Catalina ( chyba tak się nazywała, na google maps jej nie widzę, a mapy ma córka ).

Najpierw 15 min serpentynami w górę ( oczywiście na jedynce ) dróżką o szerokości ledwo autka, co kilkaset metrów miejsce na mijankę, ale jak tam cofać ???, potem tyleż w dół z tym samym strachem w oczach. Ale plaża- moglibyśmy się tam zatrzymać na sto lat !!!.

A jak tam z kamieni zbudowali górale knajpkę przecudnej urody- doprawdy nie wiem.

Jeszcze rada dla zdobywających „ Szlak zmysłów”- By nie pobłądzić w labiryntach autostrad w okolicy San Cristobal de La Laguna wymyśliłem szlak od drugiej strony: najpierw plaża Teresitos, potem na skróty tunelem do Bejijo i zawrotka na w/ w plątaniny i prosto na Los Cristianos. Oczywiście niezbędny jest tak bystry pilot jak moja córka.

Krzysztof (Teneryfa w styczniu 2016, 2 osoby dorosłe)

*

Bardzo dziękujemy za pomoc w znalezienie fajnego miejsca na spędzenie Nowego roku.

Karina i Grzegorz (Lanzarote na Sylwestra 2015)

*

Pani Joanno, wróciliśmy z Teneryfy bardzo zadowoleni! Nie zdawaliśmy sobie sprawy, w jakim stopniu ta wyspa jest atrakcyjna i koniecznie trzeba ją odwiedzić! Pani wskazówki okazały się bardzo cenne zarówno co do wyboru miejsca pobytu jak i podpowiedzi.

W planowaniu naszych eskapad niejednokrotnie korzystaliśmy także z informacji zamieszczonych na portalu i już poleciłam go znajomej, która w przyszłości myśli o wyjeździe.

Odwiedziliśmy mnóstwo miejsc i choć czasu było sporo to i tak pędziliśmy z jednego miejsca w kolejne w pośpiechu.

Miejsca niezapomniane dla nas to Taganana, Punta de Teno, choć przejazd stamtąd do Santiago del Teide okazał się dla nas sporym wyzwaniem po zmroku!

Odwiedziliśmy również Garchico, La Lagune, Icon de los Vinos i mnóstwo plaż, tych popularniejszych jak Las Americas, czy Teresitas jak i tych bardziej ukrytych, do których trafialiśmy po prostu przypadkiem.

Jeszcze raz dziękuję Pani za pomoc i liczne sugestie. Na pewno skorzystamy jeszcze z Pani pomocy, bo wyspy szczęśliwe czekają!

… Pogodę mieliśmy w porządku. Pierwsze dni cieplejsze, z chmurami i słońcem 25-27 stopni. Kolejny dzień nawet upalny. Po koniec pogoda zaczęła się zmieniać. Padało w nocy, a jak wyjeżdżaliśmy to było już dość pochmurno. Ale nadal ciepło, także w nocy. Budynki są nagrzane, w miastach nawet parno, ale nad oceanem mnóstwo świeżego powietrza i wiatru!:)

Osobiście nie odczuwam niedosytu, że w jakieś miejsca nie dotarliśmy, bo te, które widzieliśmy nasyciły nas w pełni. I było to dość niespodziewanie, bo absolutnie nieoczekiwanie!!

Teneryfa jest też bardzo przyjazna, parkingi bezpłatne, możliwość dotarcia praktycznie wszędzie, bez tłumów turystów. Myślę tez, że październik to bardzo dobry czas, choć słyszałam, że dużo ludzi odwiedza Teneryfę w grudniu. Inne wyspy kuszą, więc następna wyprawa w planach:)

Pozdrawiam Panią serdecznie i do następnego!

Ania (Teneryfa w październiku 2015, 2 osoby dorosłe)

*

Kontaktowałam się z Panią w zeszłym roku w sprawie wyjazdu na Lanzarote. Wyjazd był udany polecany przez panią Apartament Aloe spełnił nasze oczekiwania.

Iza (Lanzarote w październiku 2015, 2 osoby dorosłe z 2-letnim dzieckiem)

*

W paru zdaniach opiszę Pani nasz pobyt na tych dwóch wspaniałych wyspach.

Na początku to mieliśmy przygody żeby zdążyć na samolot, bo na A4 pod Dreznem był korek na 12 kilometrów i mimo że założyłem sobie dwie godziny obsuwy to strachu trochę było ale jestem uzbrojony w CB mapę Niemiec i nawigację i udało się ominąć, pod Cheminitz następny, ale później było ok chociaż trochę strachu było. Na lotnisku byliśmy na niecałe 2 godziny przed odlotem.

La Palma zupełnie inna od Teneryfy bardziej spokojna taka bananowa wyspa, bardzo zielona, Tazacorte bardzo fajne i sympatyczne miasteczko, apartament z widokiem na plantacje bananów i ocean super, oglądanie gwiazd z dachu z drogą mleczną bajeczne. Tak jak mi Pani pisała prawie rok temu 7 dni to za mało żeby poznać wyspę. W pierwszy dzień trochę odpoczywaliśmy na plaży w Tazacorte i korzystaliśmy ze słowniczka gastronomicznego oraz z polecanych restauracji.

W drugi dzień byliśmy w muzeum bananów , później pojechaliśmy na wulkan, który wybuchł w 1971 roku, w czwartek jechaliśmy do obserwatorium(ogromne wrażenia i odczucia) i Roque los Muchachos piękne widoki i drzewa drago.

Następnie byliśmy w parku Caldera de Taburiente ze spacerkiem około 4-5 kilometrów.

W niedzielę pojechaliśmy do Santa Cruz ponieważ nasza starsza córka przypłynęła Olsenem na La Palmę z Teneryfy, gdzie dzień wcześniej przyleciała. festiwal kubański i sok z bambusa z rumem rewelacja.

Poniedziałek to raczej plażowanie.

La Palma wyspa fantastyczna mało turystów zero autokarów dobre jedzenie wspaniałe ryby i oczywiście wino. Wyspa ogromnie górzysta trzeba o tym wiedzieć jak się wypożycza samochód bo np. do obserwatorium jechaliśmy prawie 1,5 godziny, ale widoki super, oczywiście tylko część z Pani propozycji udało nam się zobaczyć ale jest do czego wracać, na Teneryfie byliśmy x razy i za każdym razem odrywaliśmy coś nowego.

El Hierro zapiera dech w piersiach już przy lądowaniu i wychodząc z samolotu do budynku lotniska. Dotarliśmy do naszej La Restingi oczywiście po drodze tankując auto. Apartament przy oceanie genialny z widokiem jeszcze na port

Skorzystaliśmy z polecenia z paszportami i zaczęliśmy zwiedzać wyspę tego to chyba nie da się opisać. Plaza w Tacoron zrobiła na mnie większe wrażenie niż Charco Azul.

La Frontera plantacje ananasów drzewa z owocami mango i papai, jazda autem z Frontery do latarni niesamowitymi serpentynami Hotel Punta Grande Mirador de La Penia i największe wrażenie drzewo życia, niewiarygodne, od razu przypomniał nam się Awatar i Eiwa.

wioska rybacka którą po tygodniu tak poznaliśmy że mówiliśmy sobie dzień dobry na ulicy i te ryby

Dziękujemy bardzo za porady i wskazówki za rok wracamy na El Hierro i gdzie jeszcze zobaczymy, może Lanzarotte tak ładnie Pani opisywała.

Dariusz (La Palma i El Hierro w sierpniu 2015, 3 osoby dorosłe z dzieckiem 15 lat)

*

Mając w pamięci perfekcyjnie przygotowany przez Panią spis atrakcji na Fuerteventurze mam pytanie czy zechciałaby Pani przygotować nam podobny plan pobytu na Gran Canarii z uwzględnieniem ciekawych miejsc do zwiedzania autem, plaż , fiest ,zakupów , restauracji z lokalną kuchnia niekoniecznie dla mas turystycznych oraz miejsc przyjaznych małym dzieciom 2 i 8 lat?

Agnieszka (Fuerteventura w maju 2015, 2 dorosłych z dziećmi 7 lat i 15 miesięcy)

*

Właśnie wróciliśmy z pobytu na Fuerteventura. Chciałam Pani bardzo podziękować za rekomendację miejsca, świetnych wycieczek oraz przepysznych potraw! Jestem zachwycona! Z ogromną przyjemnością będę polecać Pani stronę

Karolina (Fuerteventura w lutym 2015, 4 osoby dorosłe)

*

Lanzarote jest piękne :-) Hotel który Pani poleciła - Apartamentos Islamar w Arrecife sprawdził się doskonale. Bardzo byśmy chcieli zobaczyć i inne wyspy. W razie czego będę pisać :-)

Agata (Lanzarote w lutym 2015, 2 dorosłych)

*

Dziękuję raz jeszcze za pomoc i porady, wyjazd był wspaniały, Teneyfa to piękne miejsce, na pewno jeszcze tam wrócę. Sporo zwiedziłem, chociaż nieudało mi się zobaczyć wszystkiego, co zaplanowałem, głównie dlatego, że pogoda trochę mnie rozleniwiła i korzystałem ponad miarę z uroków plażowania, tym bardziej mam chęć jeszcze odwiedzić wyspę.

Michał (Teneryfa w styczniu 2015, 1 osoba)

*

Wróciłyśmy, wypoczęte i szczęśliwe:) Dziękuję bardzo za pomoc w zorganizowaniu wszystkiego, poradziłyśmy sobie bez problemu i sporo pozwiedzałyśmy.

Monika (Fuerteventura w styczniu 2015, 2 osoby dorosłe)

*

Bardzo dziękuję za polecenie wyjazdu na Lanzarote. Wyjazd się udał, pogoda mi dopisała, potrenowałem… wszystko zagrało :-)

Wawrzyniec (Lanzarote w lutym 2014)

*

Pozwalam sobie tak się do Pani zwrócić, bo doradzała nam już Pani w sprawie wyjazdu w 2014 roku na Teneryfę. Wszystko się wtedy udało i było wspaniale.

Iza (Teneryfa w listopadzie 2014, 2 osoby dorosłe)

*

Bardzo serdecznie dziękuje Pani za wszelka pomoc nam udzielona i odpowiedz na masę pytań! Gdyby nie Państwa strona, znowu tłuklibyśmy się z mężem przez Stansted albo inne takie. A tu lot bezpośredni z Polski! Na pewno wypijemy Państwa zdrowie na naszym rocznicowym wylocie ;)

Natalia (Lanzarote w listopadzie 2014, 2 osoby dorosłe)

*

Kilka dni temu wróciliśmy z Teneryfy.

Rzeczywiście hotel i miejscowość Medano trafiła w nasze gusta.

Przyroda Teneryfy powaliła nas na kolana - szczególnie krater El Teide, Masca, Taganana.

Natomiast w miastach kanaryjskich nie widzieliśmy nic szczególnego, a może za wiele oczekiwaliśmy podziwiając wcześniej miasteczka Toskanii.

Wyjazd jednak był bardzo udany, dziękujemy za cenne informacje.

Czy inne z Wysp Kanaryjskich mają również tak niesamowitą przyrodę?

Marek (Teneryfa w sierpniu 2014, 2 osoby dorosłe)

*

Pomyślałam, że podeślę Wam chociaż kilka fotek, żebyście mieli i mogli pokazać innym, jak fajnie jest w krainie wulkanów:)

Natasza (Lanzarote w lutym 2014, 2 osoby dorosłe)

*

Bardzo dziękuję za niezwykle szczegółowy "Plan Zwiedzania", również za "słowniczek gastronomiczny".

Wczorajszej nocy wraz z mężem wróciliśmy szczęśliwie do kraju. Spędziliśmy na wyspach 15 dni pełnych wrażeń, Rzeczywiście pogoda nas trochę zawiodła; przynajmniej połowa dni z mniejszym lub większym deszczem, silne wiatry i temperatura na ogół poniżej 20 stopni. Letnie sukienki przeleżały w walizce, za to bardzo przydała się kurtka i dżinsy. Co prawda mnie osobiście nie bardzo zależało na plażowaniu, ale w nocy trochę drżałam pod kocem. Jednak widoki i wrażenia przyćmiły te kaprysy pogody.

Przed podróżą wiązałam większe nadzieje z Lanzarote będąc pod wrażeniem opisów zaczerpniętych z różnych źródeł i rzeczywiście surowość, "pierwotna siła" emanująca z wielu miejsc (Timanfaya, Cueva de los Verdes, Jameos del Agua, Mirador del Rio) zaspokoiła mój głód wrażeń. Po Fuerteventurze nie spodziewałam się tylu niespodzianek - więc to, co zobaczyłam było dla mnie prawdziwym odkryciem. Przez 4 dni błądziliśmy sobie po wyspie samochodem i za każdym razem odkrywaliśmy nowe, piękne miejsca, Kilka razy jechaliśmy po krętych drogach Betacurii (na skraju przepaści górskich) podziwiając malownicze góry. Odkrywaliśmy niezwykłe plaże lub malownicze klify nad brzegiem oceanu (np. niesamowite miejsce w Los Molinos przy drugiej dzikiej plaży osłoniętej ścianami schodzącego do morza wąwozu, czy urwiska w La Pared). No i oczywiście wspaniałe Jaskinie Ajuy. Jak widać naszą pasją są cuda przyrody. Mam wrażenie, że odkryłam tę wyspę dla siebie.

A wracając na ziemię - pod względem organizacyjnym wszystko było bez zarzutu: samolot bez opóźnień w obie strony, w hotelach miejsca czekały, zdążyliśmy na prom o godz. 10.00. (Armas, 25 euro w obie strony).

Serdecznie dziękuję za wszelkie informacje, jakie od Pani otrzymałam, za cierpliwe udzielanie odpowiedzi na moje liczne pytania. Być może jeszcze skorzystam z Państwa pośrednictwa w organizowaniu podróży jak tylko podreperuję stan moich nadwyrężonych finansów.

Teresa (Lanzarote i Fuerteventura w styczniu 2014)

*

W listopadzie miną trzy lata od naszego pobytu na La Palmie. Dzięki nieocenionym wskazówkom, no i Pani przyjaźni z Federico był to niezapomniany urlop. Jeszcze raz dziękujemy!

Jacek (La Palma w listopadzie 2013, 2 osoby dorosłe)

*

2 lata temu przygotowała nam Pani ofertę na wyjazd na wyspy Kanaryjskie i było wspaniale. ☺

Mam pytanie czy państwo zajmują się tylko wyspami Kanaryjskimi czy ewentualnie można poprosić o przygotowanie wyjazdu na Maderę i Portugalie?

Arkadiusz (Fuerteventura i Lanzarote w sierpniu 2013, 2 dorosłych z dzieckiem 5 lat)

*

Po zeszłorocznym udanym pobycie na Lanzarote, chętnie wybralibyśmy się na inną wyspę np. Teneryfę

Janusz (Lanzarote w lipcu 2013, 2 osoby dorosłe z dziećmi 14 i 11 lat)

*

Serdecznie dziękuję za propozycje zwiedzania i praktyczne rady, również dotyczące wynajmu samochodu. Pani pomoc jest wprost nieoceniona.

Beata (Fuerteventura w lipcu 2013, 1 osoba dorosła z dzieckiem 11 lat)

*

Wielkie dzięki. Muszę Ci pogratulować tego, że mając Ciebie za przewodnika w przygotowaniu wyprawy, niczego nie musimy się obawiać. Wszystko jest idealnie dograne

Wojtek (Lanzarote w grudniu 2012, 3 osoby dorosłe z dzieckiem 11 lat)

*

Reklama

Copyright © 2012-2017 by wyspy-szczesliwe.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Prezentowane na tej stronie internetowej ogłoszenia, reklamy, cenniki i informacje nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies jedynie do przechowywania ustawień wyświetlania strony. Nie przechowywujemy żadnych informacji, które pozwalałyby identyfikować użytkowników. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na zapis lub odczyt cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki.