Wyspy Szczęśliwe Menu

Reklama

Referencje

Osoby, którym pomagaliśmy zarezerwować wyjazd szyty na miarę lub wczasy na Wyspach Kanaryjskich piszą do nas czasem po przyjeździe do hotelu lub po powrocie z wakacji, a nawet przesyłają zdjęcia. Jest tam wówczas ogromnie miło ☺

Szczęśliwie wróciliśmy do domu :-) i z trudem próbujemy dostosować się do panujących temperatur ;-)

Dagmara (La Gomera we wrześniu 2018, 3 osoby dorosłe)

*

Północ wspaniała, guanchinche serwują przepyszne jedzenie, pogoda wymarzona do zwiedzania….

Raz jeszcze dziękuję za organizację wyjazdu i plan zwiedzania.

Dziękuję za bezcenne rady. Nasz urlop dobiegł końca i pomimo że to drugi nasz pobyt na Teneryfie, to z pewnością nie ostatni, bo nadal pozostały nieodkryte miejsca - zabrakło czasu. Jeszce raz dziękuję za polecenie rejsu - udał się wyśmienicie.

Czy Madera wchodzi również w zakres Pani zainteresowań - chciałabym w przyszłości poznać i tę wyspę, a z uwagi na odległość może akurat udało się Pani ją odwiedzić?

Agnieszka (Teneryfa w sierpniu 2018, podróż w 2 rodziny 2+2)

*

Bardzo dziękuję Pani za Pomoc w organizacji naszego rodzinnego wyjazdu już kolejny raz z Panią na Kanary. Chociaż krótko ale Fuerteventura okazała się bardzo ciekawą i przyjazną wyspą łamiąc nasze stereotypy o niej. Byliśmy tylko pięć dni, ale intensywnie.

Lanzarote i to wspaniałe i ciche miejsce w Punta Mujeres, szum oceanu i ludzie gdzie wszyscy sobie mówią dzień dobry, dzieci się bawią, dorośli grają, nikt nie zagląda do smartfonów, tak też było na El Hierro i w innych miejscach.

Martyna w sobotę na zawodach w Puerto del Carmen była druga w Open i pierwsza w swojej kategorii 2001-1999, zawody wspaniałe, prosiła mnie żeby w jej imieniu bardzo Pani podziękować za znalezienie tych zawodów. My też bardzo dziękujemy, zawody i organizacja wspaniałe.

Dariusz (Fuerteventura i Lanzarote w lipcu 2018, 3 osoby dorosłe)

*

W ostateczności po wczorajszych wycieczkach zrezygnowaliśmy z Moro Jable. Dzieci już trochę wymęczone wycieczkami i ostatnie dni spędzimy na plażowaniu. Najlepsza plaża pozostaje w Parku Corralejo. Restauracja w Puerto del Rosario i pizzeria najlepsze jakie jedliśmy. Na pewno się odezwę po powrocie żeby szykować nowe wakacje. Jedna uwaga apt w Corralejo cudowny, Caleta słabo ale opisze po powrocie jeżeli będzie Pani zainteresowana naszą opinia. Za rok kolejne wyspy gdzie będzie okazjonalny przelot. Miejscówki raczej spokojne i tubylcze. W Caleta ilość Angoli przekracza 1 na m2. Pozdrawiamy

Małgorzata (Fuerteventura w lipcu 2018, 2 osoby dorosłe i 2 dzieci)

*

Dziękuję za wspaniałe wakacje na El Hierro. Plan zwiedzania i wskazówki były bardzo pomocne. Wszystkie punkty gastronomiczne i zakupowe zostały zlokalizowane. Zobaczyłam około 90% polecanych miejsc, plany pokrzyżowała pogoda, deszcz i nisko osiadła mgła, uniemożliwiająca oglądanie panoramy z punktów widokowych oraz przejście tras trekkingowych. Polecam w 100% Casa Guinea, cała posesja do dyspozycji, łącznie z 3 kurkami i możliwością jajecznicy na śniadanie. Zdążyłyśmy na fiestę San Juan w Las Puntas, właściciel Casa Guinea był głównym fotografem imprezy.

Z Pasaporte El Hierro (17,95 EUR) nie pobierają obecnie 5 EUR za zwiedzanie jaskini z przewodnikiem Tubo Vulcanico - niewiele zrozumiałam przewodnik w języku hiszpańskim.

Nie polecam Mirador de Bascos, droga przez mękę, postawili znak roboty drogowe, ale nic się nie dzieje, myślałam, że samochód się rozpadnie i tylko myślałam żeby nie złapać gumy, bo nie wiem kto by zmienił koło.

Przejechałam całą najtrudniejszą trasę samochodową i byłam we wszystkich polecanych miejscach, ale nie wiem czy drugi raz przejechałabym 2 km z Mirador Lomo Negro na wybrzeże, trasa z zakrętami bez barierek.

Reasumując wyjazd bardzo udany, muszę wrócić i zobaczyć miejsca, których nie widziałam, ludzie bardzo przyjaźni, jednak nie nastawieni na turystę. Wyspa zupełnie inna od pozostałych, jestem zauroczona.

Jeszcze raz dziękuję i przepraszam czasami za infantylne pytania, ale wszystkie informacje przydały się.

Ewa (El Hierro w czerwcu 2018, 2 osoby dorosłe)

*

Chciałabym Pani bardzo, bardzo podziękować. Dzięki Pani nasz wyjazd był wyjątkowy i niezapomniany. Większość z sugerowanego przez Panią planu zwiedzania udało nam się zrealizować. Bardzo podobał nam się hotel. Miła obsługa, pyszne i urozmaicone obiadokolacje, proste, ładne i czyste pokoje. Położenie wśród zieleni oraz dalej od tłocznego i trochę przytłaczającego wysokimi hotelami centrum, okazało się dodatkowym atutem.

Trochę nie dopisała nam pogoda, ale byliśmy na tyle długo, że każde wyjście zza chmur słońca wykorzystywaliśmy. Wynajęcie samochodu na tydzień dało nam też możliwość elastycznego planowania pobytu. Pomimo zachmurzenia przez większość czasu, udało nam się wrócić z ładną opalenizną ☺. Jeszcze raz bardzo dziękujemy i pozdrawiamy serdecznie.

Dorota (Teneryfa w czerwcu 2018, 2 osoby dorosłe)

*

Witam hotel się nam bardzo podoba, szczególnie to, że oferta obejmuje wiele opcji prawdopodobnie weźmiemy samochód tylko na 1 lub 2 dni. Pytanie - jaka jest orientacyjna cena olejków do opalania? W sklepiku w hotelu ceny zaczynają się od 14 €. Czy tyle kosztuje wszędzie Czy mając samochód moglibyśmy sobie kupić to gdzieś taniej w naszej okolicy?

Krzysztof (Teneryfa w marcu 2018, 2 osoby dorosłe i 2 dzieci)

*

Jest cudownie. Dziękujemy bardzo 😊

Ilona (El Hierro w marcu 2018)

*

Chciałam Ci Joasiu podziękować za organizację wyjazdu i wypoczynku na Teneryfie. Wszystko było fantastyczne i cała nasza rodzinka jest zachwycona. Wyspa przerosła nasze oczekiwania, pogoda super, przyroda egzotyczna, fale hipnotyzujące, jedzenie zróżnicowane i pyszne. Dzięki Twoim podpowiedziom i planowi pobytu mogliśmy zobaczyć wszystkie WIELKIE atrakcje i "must be" wyspy. Będziemy polecać znajomym Wyspy Szczęśliwe. Dziękujemy Ci Joasiu, bardzo, bardzo... Może brzmi to zbyć "lukrowo", ale właśnie tak uważam

Ania (Teneryfa w lutym 2018, 2 osoby dorosłe i 2 dzieci)

*

Z całego serca polecam Panią Joannę i jej pomoc w organizacji wakacji idealnych!

Byliśmy w grudniu na Teneryfie i na pewno wrócimy tam w przyszłym roku.

Nie ukrywam, jestem wymagającym klientem, teraz nawet jeszcze bardziej, bo podróżuję z małym dzieckiem:) Do tej pory sama organizowałam nasze wyjazdy, ale z braku czasu postanowiłam skorzystać z pomocy. Byłam w kilku biurach podróży, ale nie otrzymałam tam wystarczających informacji. Aż znalazłam bloga Wyspy Szczęśliwe - od pierwszego kontaktu wiedziałam, że nie mogłam lepiej trafić.

Pani Joanna jest niesamowitą osobą! Poza tym, że posiada ogromną wiedzę i proponuje najlepsze możliwe rozwiązania, to jest niezwykle zaangażowaną i sympatyczną osobą. Otrzymałam naprawdę dużo więcej niż oczekiwałam.

Dziękuję serdecznie Pani Joanno!

Magda z Rodziną (Teneryfa w grudniu 2017)

*

Bardzo dziękujemy za wskazówki i wsparcie. Pobyt uważamy za fantastycznie udany, duża w tym zasługa Pani - apartamenty były świetne, szczególnie ten w Punta del Hidalgo no i rady i kontakt.

1.. Byłyśmy w La Lagunie - zachwycone starówką. Trafiłyśmy na restaurację "El Grill de Molina" - jadłyśmy "Secreto Iberico", co było doskonałą, mięciutką i soczystą wieprzowiną z grilla (2 porcje) + frytki (1 porcja, bo duże) + 1/4 l czerwonego wina - ok. 16 EUR. jedzenie tak pyszne, że można było własny język połknąć, stylowe wnętrze, polecamy, mimo, że czeka się do stolika (a może dlatego?).

2. W P. Hidalgo - bar Confratii też ok, pyszne kalmary, (wzięłyśmy też ostatniego dnia na drogę, żeby zjeść przed odlotem), ryby niezłe, ale nie tak dobre jak w "Los Gemelos", tam to jest poezja. Na ryby tu trzeba uważać, bo chętnie podają duże i drogie porcje, jak się niedokładnie zamówi. Kawa barraquito b. dobra.

3. Pojechałam autobusem do Cruz del Carmen, żeby przejść górami do P. Hidalgo. Piękna wycieczka! Zajęło mi to 3,5 godz. po górach + 1/2 godz. schodzenie już w Punta, bo idzie się z drugiego końca. Informacja turystyczna - przyjazna i kompetentna. Góry - robią wrażenie!.

W mojej opinii, do połowy szlak łatwy, potem zdecydowanie trudniejszy (od Chinamada w dół)). Konieczne dobre buty (miałam) i polecam kijki. Z P. Hidalgo pojechałam do La Laguny i tam wsiadłam w autobus do Cruz del Carmen. 8.30 z P. Hidalgo można nie zdążyć na przesiadkę na krzyżówce do Cruz del Carmen (wtedy też jest miejscówka stojąca w autobusie), lepiej wyjechać tym o 8, mimo, że po drodze są korki i przesiąść się w La Lagunie.

4. W czasie, gdy ja ganiałam po górach albo rano wzdłuż deptaka i wskakiwałam do wody po bieganiu, Lidka wygrzewała się jak jaszczurka zachwycona spokojem i szumem fal. Czyli każda z nas znalazła to, co chciała.

5. Mamy wielką ochotę wrócić, przede wszystkim do Punta del Hidalgo i La Laguny, które nas urzekły, a także, żeby zobaczyć inne ciekawe rzeczy. Mamy to w planie na przyszły rok. Jeszcze raz dziękujemy za wszystkie podpowiedzi, nawet jeżeli niektórych nie wykorzystałyśmy, to bardzo uważnie je czytałyśmy i analizowałyśmy.

Aleksandra (Teneryfa w listopadzie 2017, 2 osoby dorosłe)

*

Pani Joanno udało się, a do tego pogoda była po prostu idealna - dowód w załączniku 😍

Ola (Teneryfa w październiku 2017, 2 osoby dorosłe)

*

Wszystko się udało suuuper :) Jeśli chodzi o nocną wycieczkę, udało nam się zdążyć i zjeść nawet :), Kalimę bardziej odczuliśmy tylko przez brak widoczności, a poza tym nie przeszkadzała, choć było ciepło :) Jeśli chodzi o wiadomości o wulkanie - przyznam szczerze, ze bardziej przestraszyli się troszkę nasi rodzice, bo my się o tych mikrotrzęsieniach ziemi dowiedzieliśmy... po powrocie od nich wlaśnie :D Także będąc na La Palmie jakoś to przeoczyliśmy w internecie i niczego nie byliśmy świadomi :)

Ogólnie.... baaardzo chcemy tam wrócić i myślimy poważnie (o ile nic się nie zmieni w naszym życiu i na świecie) o powtórce za rok, żeby ze zdobytą (choć małą) wiedzą praktyczną połączyć dni basenowania i grillowania już tylko z wędrówkami po tamtejszych szlakach (bo teraz tylko tego posmakowaliśmy), i po prostu delektować się pobytem tam. Powiem szczerze, ze nawet żadne zdjęcia jak dla mnie nie oddają uroku La Palmy, cisza i spokój, prywatność domku - to wszystko bardzo przypadło nam do gustu.

Dlatego jeszcze raz dziękujemy bardzo - przede wszystkim za pomysł z La Palmą, ale też za wszystkie rady i poświęcony czas!

Ewelina (La Palma w październiku 2017, 2 osoby dorosłe)

*

Jak być może Pani pamięta, w drugiej połowie września spędzaliśmy urlop na Teneryfie, który zorganizowaliśmy korzystając z Pani oferty.

Piszę, aby podziękować. Hotel, który Pani zaproponowała, spełniał wszystkie warunki, na których nam zależało. Pani rady i (bardzo szybkie) odpowiedzi na pytania, które podsyłałam planując wycieczki, okazały się bardzo cenne.

Na pewno za jakiś czas będziemy chcieli odwiedzić kolejną Wyspę Kanaryjską. Na pewno wrócimy wtedy do Pani… Póki co polecamy Was znajomym….

Beata (Teneryfa we wrześniu 2017, 2 osoby dorosłe).

*

W zeszłym roku dzięki Pani uprzejmości spędziliśmy wspaniały urlop na La Palmie. Jeszcze raz bardzo dziękuję! Wybrałam dla Pani kilka najładniejszych zdjęć z naszego wyjazdu.

Dagmara (La Palma we wrześniu 2017, 3 osoby dorosłe)

*

Rok temu spędziliśmy super wakacje na Teneryfie i dlatego znowu się odzywam 😉 Szukamy wakacji na sierpień 2019 na Lanzarote.

Magdalena (Teneryfa w sierpniu 2017, 2 osoby dorosłe i 2 dzieci)

*

Apartament bardzo nam się podoba. Jest bardzo czysto, wszystko dograne w najdrobniejszych szczegółach jeżeli chodzi o wyposażenie, dziękuję za plan - pewnie nie wszystko uda się zrealizować, ale chcemy też wypocząć :) Pozdrawiam i dziękuję za wszystko, cały czas Panią polecam znajomym.

Mariusz (Lanzarote w lipcu 2017, 2 osoby dorosłe)

*

Byliśmy już dzięki Pani w kwietniu z rodziną na Fuerteventurze. Było super. Może jest jakiś last minute na Kanary jeszcze w tym tygodniu?

Wioletta (Fuerteventura, lipiec 2017, 2 osoby dorosłe z dziećmi 9, 8, 6 i 1 lat)

*

Dziękujemy za pomoc przy organizacji wyjazdu na El Hierro. Wskazówki były niezwykle cenne a rozpisane etapy zwiedzania bardzo nam się przydały. Z całą pewnością zobaczyliśmy co najmniej kilka miejsc do których sami moglibyśmy nie trafić lub niesłusznie je pominąć. El Hierro jest niezwykłe, skłania do przemyśleń o miejscu na ziemi i o tym co robimy w życiu. Klimat i spokój jakiego nie zazna się na odwiedzanych z biurami podróży wyspach. Zjedliśmy mnóstwo wspaniałych posiłków, gotowaliśmy na powietrzu, chodziliśmy po górach i kąpaliśmy się w prawie pustych kąpieliskach. Kupowaliśmy najpyszniejsze papaje i ananasy jakie można sobie wyobrazić a zwiedzanie plantacji i własnoręczne zerwanie ananasa to niezapomniane wspomnienia. Dziękujemy!

Ewa i Tomek (El Hierro w czerwcu 2017, 2 osoby dorosłe)

*

Było świetnie albo lepiej! Hotel polecony przez Panią spełnił wszystkie nasze oczekiwania ze względu na lokalizację – wszędzie było blisko, ale nie było głośno choć centrum było „za rogiem” ☺ Podróżowaliśmy głównie komunikacją miejską i było wspaniale – bez pośpiechu wszędzie gdzie chcieliśmy dotarliśmy. Na koniec wypożyczyliśmy „cabrio” i pojechaliśmy pod wulkan – ale była fantastyczna jazda w chmurach z odkrytym dachem. Do powtórzenia koniecznie ☺

Postawiła Pani wysoko poprzeczkę J bo teraz czekamy na podobne propozycje na Gran Canarii .... Jak zwykle liczę na Panią ☺

Iza (Teneryfa, maj 2017, 2 osoby dorosłe)

*

Asia, musze powiedzieć że było cudownie!!! Jeju miasto jest genialne, nocą takie żywe , hotel super śniadanka bezglutenowe ☺ no i pogoda jak zwykle mega. Kurczę, tak szybko minęło, że szok. Ale zdecydowanie musimy się tam jeszcze wybrać na trochę większe zwiedzanie. Jesteśmy mega zadowoleni. A i urodziny się udały. No mówię Ci wyszaleliśmy się przez ten tydzień☺☺ dziękujemy!!!!

Magda (Gran Canaria, kwiecień 2017, 2 osoby dorosłe)

*

Pani Joanno, dzięki Pani stronie zakochaliśmy się w wyspach szczęśliwych i w tym roku znowu tam planujemy wrócić.

Agnieszka (luty 2017, Gran Canaria, 2 osoby dorosłe z dziećmi 7 i 3 lata)

*

Wróciły całe i zdrowe. Dziękuję za wszystko. Plan zrealizowany w 70% myślę.

Olga (luty 2017, Teneryfa, 3 osoby dorosłe)

*

We wtorek późnym wieczorem wróciliśmy ze wspaniałych wakacji na wyspach bardzo dziękuję Pani za pomoc i jak zwykle ciekawe propozycje zwiedzania i nie tylko (…)

Wrażenia jak zwykle wspaniałe i te trzy tygodnie szybko zleciały. Na la Palmie mieliśmy bardzo przyjazny apartament z widokiem na lotnisko. Na początku trochę odpoczynku, a później wycieczki do lasów laurowych Los Tilos, wspaniałe wrażenia, saliny, latarnia, kąpiel w Charco Azul, byliśmy dwa razy.

Oczywiście zachwyceni jesteśmy El Hierro, La Restinga ze wspaniałymi rybami z portu za kilka Euro, Miasteczko, gdzie mieszkańcy nas poznali, nawet jeden zapytał się dlaczego jesteśmy we trójkę a nie w czwórkę, bo niestety starsza córka musiała pracować i bardzo żałowała, co było niesamowite. Druga część pobytu na wyspie i uczestnictwo w fieście gdzie nawet zostaliśmy sfotografowani przez fotoreportera i nasze zdjęcie zostało umieszczone na stronie. Dojechaliśmy do latarni morskiej i doszliśmy do południka. Oczywiście byliśmy kolejny raz przy świętym drzewie Bimbaczów, które już w zeszłym roku nazwaliśmy „Eiwa” z Awatara, tam jest magicznie. Pojechaliśmy ponownie oglądać La Sabinosa, a ponieważ strasznie wiało byliśmy sami plus stado z krów. Magia miejsca. Roque de Bonanza, hotel czterogwiazdkowy i kawa.

Na Teneryfie utarte szlaki i oczywiście wycieczka na zachód słońca na El Teide robi wrażenie oglądanie planet, gwiazd. Dwa razy na Benijo. Wreszcie obserwatorium astronomiczne.

Mamy oczywiście miejsca do których zawsze chcemy wracać i te nieodkryte które pragniemy zobaczyć. Nie wiem jeszcze jak w tym roku może Lanzarote bo uważam że choć byliśmy dwa tygodnie, ale samochód tylko na tydzień i było to 10 lat temu, myślę że El Hierro musi być.

Darek (styczeń 2017, El Hierro, La Palma i Teneryfa, 3 osoby dorosłe)

*

Wszystkie te informacje są bardzo interesujące, praktyczne i przedstawione bardzo logicznie.

Tak wiec dostosuje się do Pani sugestii i planu abyśmy mogły jak najwięcej skorzystać z tego pobytu.

Samochód wypożyczę na 6 dni i pierwsze dni przeznaczymy na aktywne zwiedzanie wyspy.

Serdecznie dziękuję za wszelka pomoc i czas jaki Pani poświęciła.

Krystyna (styczeń 2017, Lanzarote, 2 osoby dorosłe z dziećmi 9 i 6 lat)

*

Bardzo chciałbym jeszcze raz podziękować za załatwienie ładnego apartamentu i podpowiedzi jak załatwić powrót bez dokumentów. Zapewne skorzystam z Pani usług w przyszłości, myślę o kwietniu forma taka jak teraz wyspa bez znaczenia.

Zbyszek (styczeń 2017, Teneryfa, 3 osoby dorosłe i dziecko 4 lata)

*

Hej Asia!!! Dotarliśmy :))) wszystko poszło fajnie. Posiedzieliśmy przy plaży trochę. Ludzie ze sklepu rowerowego zrobili nam wycieczkę po okolicznych wioskach - typu gdzie można fajnie pojeździć ☺ domek co nam znalazłaś jest przecudny ☺ serio brak słów. Na dodatek jak przyszliśmy to na stole czekał na nas obiad ☺

U nas słońca pod dostatkiem ☺ żadnej chmurki na niebie ☺ w Punta jest super. Nieziemska miejscówka i faktycznie słychać ocean :)) bardzo nam się podoba.

Madga i Maciek (Lanzarote w listopadzie 2016, 2 osoby dorosłe)

*

Pozdrowienia z El Teide

Zbigniew (listopad 2016, Teneryfa, 2 osoby dorosłe z dzieckiem 3 lata)

*

Po powrocie jeszcze raz chcieliśmy bardzo podziękować Pani za propozycje tras i pomysły co zwiedzić i gdzie jeść :) Była to nieoceniona pomoc i inspiracja dla nas :) Udało nam się prawie w całości zrealizować plan i były to niezapomniane wakacje pełne wrażeń i wspaniałych wspomnień. A restauracja Asadero La Caldera - maestria smaku :)

jeszcze raz bardzo dziękujemy za pomoc

Ania i Daniel (Gran Canaria we wrześniu 2016, 2 osoby dorosłe)

*

W zeszłym roku dzięki Pani uprzejmości i wiedzy spędziliśmy wspaniały tydzień na Fuerteventurze.

Było to zdecydowanie za mało, za krótko i strasznie nie chciało nam się wracać do szarej codzienności. Jeszcze raz bardzo dziękuję!

Wybrałam dla Pani kilka najładniejszych zdjęć z miejsc, w których byliśmy.

https://1drv.ms/f/s!AiOjil-ugnFSgf0Bz7_sV5RZb5rHSA

Dagmara (Fuerteventura we wrześniu 2016, 2 osoby dorosłe)

*

Wszystko się udało, było extra, dziękujemy za trasę - zrealizowana chyba w 90%, nie dojechaliśmy chyba tylko do Teroru i na plantacje kawy...

Ale za to zaliczyliśmy górskie wycieczki :)

Hotel w Mogan i samo miasto super!!!

Bardzo nam się podobał Aqualand.

Miasta: Tejeda, Mogan, San Bartolome, Firgas, w Las Palmas też było fajnie.

Jedynie Santa Cristina nam nie przypadła do gustu, ale może z uwagi na pogodę, bo tylko tam były chmury i mżawki.

Ale jak wyjeżdżaliśmy z noclegu to świeciło już słońce.

Baseny naturalne w Agaete też super, fale na północy i w okolicach Telde...

Maksymilian (Gran Canaria w sierpniu 2016, 2 dorosłych z dziećmi 14 i 5 lat)

*

….Hotel coraz bardziej mi się podoba. Naprawdę świetne miejsce nam Pani poradziła. Od jutra ruszamy na wycieczki

Anna (Gran Canaria w sierpniu 2016, 2 dorosłych z dziećmi 16 i 13 lat)

*

Pani Asiu, bardzo dziękuję za plan zwiedzania oraz za wszelkie cenne informacje. Muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie miałam (a już sporo podróżowaliśmy) tak profesjonalnie zaplanowanych wakacji.

Ewa (Lanzarote w lipcu 2016, 2 dorosłych i dziecko 4 lata)

*

Chciałam znów podziękować za pomoc w organizacji wyjazdu. Było rewelacyjnie! Apartamenty prześliczne, wszystko co trzeba. Okolica cudowna! Nie mogliśmy się nacieszyć. Pogoda dopisała. Już nie mogę doczekać się kolejnego wyjazdu. :) Załączam kilka zdjęć.

Dominika (Fuerteventura w maju 2016, 4 osoby dorosłe)

*

Wycieczka na Teneryfę dobiegła końca. Już w Polsce i nie bardzo się z tym możemy pogodzić. Raz jeszcze dziękujemy za wszelkie wskazówki, bezsprzecznie się przydały. Gdyby ktoś się w tamtą stronę wybierał będę na pewno polecał Pani portal.

Jakub (Teneryfa w marcu 2016, 2 osoby dorosłe)

*

Już wróciłam i chciałam bardzo serdecznie za wszystko Pani podziękować. Wspaniały wyjazd, piękne miejsca, przyjazny hotel. Wszystko było cudownie. Bez problemu wszędzie dotarłam dzięki Pani wskazówkom i pomocy. Naprawdę jestem wdzięczna. Przesyłam 3 zdjęcia w załączniku.

Dominika (Lanzarote w marcu 2016, 1 osoba)

*

Z Kanarów wróciliśmy zadowoleni 4- tego lutego, ale trochę czasu musi minąć, by znaleźć czas na maila.

Łatwo nie było, w drugim dniu się rozchorowałem, ale przewidziałem to i antybiotyk zabrałem. Za to za probiotyk w farmacji w Los Christianos zapłaciłem 150 PLN ( pani w aptece przeliczyła mi tak z karty na eurowej ).

Dojechaliśmy w Callao Salvaje do Blue Sea Callao Garden około 1- szej w nocy. Okazało się, że zamiast dodatkowo, suto opłaconego widoku na baseny i ocean jest widok i nasłuch na hydrofornię. Wróciliśmy do recepcji, ale cieć powiedział, że to ok. Wysłałem sms- y do organizatora i rezydentki z ostrym protestem. Rano dostałem sms od rezydentki by skontaktować się w południe z recepcją. Niemiła pani powiedziała, że się nic nie da zrobić, ale przemiły senior Angelo najwyraźniej uległ urokowi córki i powiedział, by czekać aż znajdą sprzątaczkę i udostępnił nam sąsiedni ogromny 4- osobowy apartament z prawidłowym widokiem, bez dopłaty. Szybkie przenosiny, pół godziny drzemki i na autobus do Los Gigantes.( Senior Angelo wszystko wyjaśnił na sprezentowanej mapce i zażartował, że mój ( szczątkowy ) hiszpański jest perfecto. Autobusy kursują teoretycznie co 40 min. ale czekaliśmy ponad godzinę. W porcie okazało się, że jak szybko zbiegniemy, to zdążymy na ostatnią motorówę. Wielorybów nie było, ale jakieś delfiny za 30 euro się pojawiły. Gnaliśmy prawie do Punta de Teno ( na drugi dzień byliśmy tamże- w wichrze autem i pieszo ) Gigantes istotnie z wody są imponujące.

Drugi dzień to kolejny szok. Z niewielkim opóźnieniem hindus udający, że nie zna angielskiego, przywiózł na parking w pobliżu hotelu zarezerwowane auto. Podpisaliśmy dokumenty i wędrujemy za nim. A tam zamiast zamówionego, silnego na góry VW Polo 1,4

stoi sobie miejskie auteczko fiacik 500! Z jego bełkotu wywnioskowaliśmy, że to auto tej samej klasy, a jak się nie podoba to możemy pojechać na lotnisko je wymienić. Czasu nie było – przejechaliśmy tym cudem techniki po górach 770 km, Z tego połowę na jedynce.

Byliśmy wszędzie. Również promem dotarliśmy na La Gomerę, a tam najpierw śledziliśmy 5 aut z „Jeep safari”, od polskiej przewodniczki wyzyskałem wszelkie informacje, a potem pojechaliśmy wszędzie tam, gdzie oni nie dotarli. Odwiedziliśmy 3 plaże jakie Pani poleciła, poświęciliśmy im po 3 min. oraz popadliśmy w oniemienie z zachwytu na dzikich plażach:

a) przy Roque Benijo na NE krańcu Teneryfy, 10 pięter w dół po schodkach z widokowej knajpeczki El Mirador ( zapiekany ser i mojo )

b) na La Gomerze do plaży, gdzie jeepiści się dotrzeć nie odważyli-- do Playa Catalina ( chyba tak się nazywała, na google maps jej nie widzę, a mapy ma córka ).

Najpierw 15 min serpentynami w górę ( oczywiście na jedynce ) dróżką o szerokości ledwo autka, co kilkaset metrów miejsce na mijankę, ale jak tam cofać ???, potem tyleż w dół z tym samym strachem w oczach. Ale plaża- moglibyśmy się tam zatrzymać na sto lat !!!.

A jak tam z kamieni zbudowali górale knajpkę przecudnej urody- doprawdy nie wiem.

Jeszcze rada dla zdobywających „ Szlak zmysłów”- By nie pobłądzić w labiryntach autostrad w okolicy San Cristobal de La Laguna wymyśliłem szlak od drugiej strony: najpierw plaża Teresitos, potem na skróty tunelem do Bejijo i zawrotka na w/ w plątaniny i prosto na Los Cristianos. Oczywiście niezbędny jest tak bystry pilot jak moja córka.

Krzysztof (Teneryfa w styczniu 2016, 2 osoby dorosłe)

*

Bardzo dziękujemy za pomoc w znalezienie fajnego miejsca na spędzenie Nowego roku.

Karina i Grzegorz (Lanzarote na Sylwestra 2015)

*

Pani Joanno, wróciliśmy z Teneryfy bardzo zadowoleni! Nie zdawaliśmy sobie sprawy, w jakim stopniu ta wyspa jest atrakcyjna i koniecznie trzeba ją odwiedzić! Pani wskazówki okazały się bardzo cenne zarówno co do wyboru miejsca pobytu jak i podpowiedzi.

W planowaniu naszych eskapad niejednokrotnie korzystaliśmy także z informacji zamieszczonych na portalu i już poleciłam go znajomej, która w przyszłości myśli o wyjeździe.

Odwiedziliśmy mnóstwo miejsc i choć czasu było sporo to i tak pędziliśmy z jednego miejsca w kolejne w pośpiechu.

Miejsca niezapomniane dla nas to Taganana, Punta de Teno, choć przejazd stamtąd do Santiago del Teide okazał się dla nas sporym wyzwaniem po zmroku!

Odwiedziliśmy również Garchico, La Lagune, Icon de los Vinos i mnóstwo plaż, tych popularniejszych jak Las Americas, czy Teresitas jak i tych bardziej ukrytych, do których trafialiśmy po prostu przypadkiem.

Jeszcze raz dziękuję Pani za pomoc i liczne sugestie. Na pewno skorzystamy jeszcze z Pani pomocy, bo wyspy szczęśliwe czekają!

… Pogodę mieliśmy w porządku. Pierwsze dni cieplejsze, z chmurami i słońcem 25-27 stopni. Kolejny dzień nawet upalny. Po koniec pogoda zaczęła się zmieniać. Padało w nocy, a jak wyjeżdżaliśmy to było już dość pochmurno. Ale nadal ciepło, także w nocy. Budynki są nagrzane, w miastach nawet parno, ale nad oceanem mnóstwo świeżego powietrza i wiatru!:)

Osobiście nie odczuwam niedosytu, że w jakieś miejsca nie dotarliśmy, bo te, które widzieliśmy nasyciły nas w pełni. I było to dość niespodziewanie, bo absolutnie nieoczekiwanie!!

Teneryfa jest też bardzo przyjazna, parkingi bezpłatne, możliwość dotarcia praktycznie wszędzie, bez tłumów turystów. Myślę tez, że październik to bardzo dobry czas, choć słyszałam, że dużo ludzi odwiedza Teneryfę w grudniu. Inne wyspy kuszą, więc następna wyprawa w planach:)

Pozdrawiam Panią serdecznie i do następnego!

Ania (Teneryfa w październiku 2015, 2 osoby dorosłe)

*

Kontaktowałam się z Panią w zeszłym roku w sprawie wyjazdu na Lanzarote. Wyjazd był udany polecany przez panią Apartament Aloe spełnił nasze oczekiwania.

Iza (Lanzarote w październiku 2015, 2 osoby dorosłe z 2-letnim dzieckiem)

*

W paru zdaniach opiszę Pani nasz pobyt na tych dwóch wspaniałych wyspach.

Na początku to mieliśmy przygody żeby zdążyć na samolot, bo na A4 pod Dreznem był korek na 12 kilometrów i mimo że założyłem sobie dwie godziny obsuwy to strachu trochę było ale jestem uzbrojony w CB mapę Niemiec i nawigację i udało się ominąć, pod Cheminitz następny, ale później było ok chociaż trochę strachu było. Na lotnisku byliśmy na niecałe 2 godziny przed odlotem.

La Palma zupełnie inna od Teneryfy bardziej spokojna taka bananowa wyspa, bardzo zielona, Tazacorte bardzo fajne i sympatyczne miasteczko, apartament z widokiem na plantacje bananów i ocean super, oglądanie gwiazd z dachu z drogą mleczną bajeczne. Tak jak mi Pani pisała prawie rok temu 7 dni to za mało żeby poznać wyspę. W pierwszy dzień trochę odpoczywaliśmy na plaży w Tazacorte i korzystaliśmy ze słowniczka gastronomicznego oraz z polecanych restauracji.

W drugi dzień byliśmy w muzeum bananów , później pojechaliśmy na wulkan, który wybuchł w 1971 roku, w czwartek jechaliśmy do obserwatorium(ogromne wrażenia i odczucia) i Roque los Muchachos piękne widoki i drzewa drago.

Następnie byliśmy w parku Caldera de Taburiente ze spacerkiem około 4-5 kilometrów.

W niedzielę pojechaliśmy do Santa Cruz ponieważ nasza starsza córka przypłynęła Olsenem na La Palmę z Teneryfy, gdzie dzień wcześniej przyleciała. festiwal kubański i sok z bambusa z rumem rewelacja.

Poniedziałek to raczej plażowanie.

La Palma wyspa fantastyczna mało turystów zero autokarów dobre jedzenie wspaniałe ryby i oczywiście wino. Wyspa ogromnie górzysta trzeba o tym wiedzieć jak się wypożycza samochód bo np. do obserwatorium jechaliśmy prawie 1,5 godziny, ale widoki super, oczywiście tylko część z Pani propozycji udało nam się zobaczyć ale jest do czego wracać, na Teneryfie byliśmy x razy i za każdym razem odrywaliśmy coś nowego.

El Hierro zapiera dech w piersiach już przy lądowaniu i wychodząc z samolotu do budynku lotniska. Dotarliśmy do naszej La Restingi oczywiście po drodze tankując auto. Apartament przy oceanie genialny z widokiem jeszcze na port

Skorzystaliśmy z polecenia z paszportami i zaczęliśmy zwiedzać wyspę tego to chyba nie da się opisać. Plaza w Tacoron zrobiła na mnie większe wrażenie niż Charco Azul.

La Frontera plantacje ananasów drzewa z owocami mango i papai, jazda autem z Frontery do latarni niesamowitymi serpentynami Hotel Punta Grande Mirador de La Penia i największe wrażenie drzewo życia, niewiarygodne, od razu przypomniał nam się Awatar i Eiwa.

wioska rybacka którą po tygodniu tak poznaliśmy że mówiliśmy sobie dzień dobry na ulicy i te ryby

Dziękujemy bardzo za porady i wskazówki za rok wracamy na El Hierro i gdzie jeszcze zobaczymy, może Lanzarotte tak ładnie Pani opisywała.

Dariusz (La Palma i El Hierro w sierpniu 2015, 3 osoby dorosłe z dzieckiem 15 lat)

*

Mając w pamięci perfekcyjnie przygotowany przez Panią spis atrakcji na Fuerteventurze mam pytanie czy zechciałaby Pani przygotować nam podobny plan pobytu na Gran Canarii z uwzględnieniem ciekawych miejsc do zwiedzania autem, plaż , fiest ,zakupów , restauracji z lokalną kuchnia niekoniecznie dla mas turystycznych oraz miejsc przyjaznych małym dzieciom 2 i 8 lat?

Agnieszka (Fuerteventura w maju 2015, 2 dorosłych z dziećmi 7 lat i 15 miesięcy)

*

Właśnie wróciliśmy z pobytu na Fuerteventura. Chciałam Pani bardzo podziękować za rekomendację miejsca, świetnych wycieczek oraz przepysznych potraw! Jestem zachwycona! Z ogromną przyjemnością będę polecać Pani stronę

Karolina (Fuerteventura w lutym 2015, 4 osoby dorosłe)

*

Lanzarote jest piękne :-) Hotel który Pani poleciła - Apartamentos Islamar w Arrecife sprawdził się doskonale. Bardzo byśmy chcieli zobaczyć i inne wyspy. W razie czego będę pisać :-)

Agata (Lanzarote w lutym 2015, 2 dorosłych)

*

Dziękuję raz jeszcze za pomoc i porady, wyjazd był wspaniały, Teneyfa to piękne miejsce, na pewno jeszcze tam wrócę. Sporo zwiedziłem, chociaż nieudało mi się zobaczyć wszystkiego, co zaplanowałem, głównie dlatego, że pogoda trochę mnie rozleniwiła i korzystałem ponad miarę z uroków plażowania, tym bardziej mam chęć jeszcze odwiedzić wyspę.

Michał (Teneryfa w styczniu 2015, 1 osoba)

*

Wróciłyśmy, wypoczęte i szczęśliwe:) Dziękuję bardzo za pomoc w zorganizowaniu wszystkiego, poradziłyśmy sobie bez problemu i sporo pozwiedzałyśmy.

Monika (Fuerteventura w styczniu 2015, 2 osoby dorosłe)

*

Bardzo dziękuję za polecenie wyjazdu na Lanzarote. Wyjazd się udał, pogoda mi dopisała, potrenowałem… wszystko zagrało :-)

Wawrzyniec (Lanzarote w lutym 2014)

*

Pozwalam sobie tak się do Pani zwrócić, bo doradzała nam już Pani w sprawie wyjazdu w 2014 roku na Teneryfę. Wszystko się wtedy udało i było wspaniale.

Iza (Teneryfa w listopadzie 2014, 2 osoby dorosłe)

*

Bardzo serdecznie dziękuje Pani za wszelka pomoc nam udzielona i odpowiedz na masę pytań! Gdyby nie Państwa strona, znowu tłuklibyśmy się z mężem przez Stansted albo inne takie. A tu lot bezpośredni z Polski! Na pewno wypijemy Państwa zdrowie na naszym rocznicowym wylocie ;)

Natalia (Lanzarote w listopadzie 2014, 2 osoby dorosłe)

*

Kilka dni temu wróciliśmy z Teneryfy.

Rzeczywiście hotel i miejscowość Medano trafiła w nasze gusta.

Przyroda Teneryfy powaliła nas na kolana - szczególnie krater El Teide, Masca, Taganana.

Natomiast w miastach kanaryjskich nie widzieliśmy nic szczególnego, a może za wiele oczekiwaliśmy podziwiając wcześniej miasteczka Toskanii.

Wyjazd jednak był bardzo udany, dziękujemy za cenne informacje.

Czy inne z Wysp Kanaryjskich mają również tak niesamowitą przyrodę?

Marek (Teneryfa w sierpniu 2014, 2 osoby dorosłe)

*

Pomyślałam, że podeślę Wam chociaż kilka fotek, żebyście mieli i mogli pokazać innym, jak fajnie jest w krainie wulkanów:)

Natasza (Lanzarote w lutym 2014, 2 osoby dorosłe)

*

Bardzo dziękuję za niezwykle szczegółowy "Plan Zwiedzania", również za "słowniczek gastronomiczny".

Wczorajszej nocy wraz z mężem wróciliśmy szczęśliwie do kraju. Spędziliśmy na wyspach 15 dni pełnych wrażeń, Rzeczywiście pogoda nas trochę zawiodła; przynajmniej połowa dni z mniejszym lub większym deszczem, silne wiatry i temperatura na ogół poniżej 20 stopni. Letnie sukienki przeleżały w walizce, za to bardzo przydała się kurtka i dżinsy. Co prawda mnie osobiście nie bardzo zależało na plażowaniu, ale w nocy trochę drżałam pod kocem. Jednak widoki i wrażenia przyćmiły te kaprysy pogody.

Przed podróżą wiązałam większe nadzieje z Lanzarote będąc pod wrażeniem opisów zaczerpniętych z różnych źródeł i rzeczywiście surowość, "pierwotna siła" emanująca z wielu miejsc (Timanfaya, Cueva de los Verdes, Jameos del Agua, Mirador del Rio) zaspokoiła mój głód wrażeń. Po Fuerteventurze nie spodziewałam się tylu niespodzianek - więc to, co zobaczyłam było dla mnie prawdziwym odkryciem. Przez 4 dni błądziliśmy sobie po wyspie samochodem i za każdym razem odkrywaliśmy nowe, piękne miejsca, Kilka razy jechaliśmy po krętych drogach Betacurii (na skraju przepaści górskich) podziwiając malownicze góry. Odkrywaliśmy niezwykłe plaże lub malownicze klify nad brzegiem oceanu (np. niesamowite miejsce w Los Molinos przy drugiej dzikiej plaży osłoniętej ścianami schodzącego do morza wąwozu, czy urwiska w La Pared). No i oczywiście wspaniałe Jaskinie Ajuy. Jak widać naszą pasją są cuda przyrody. Mam wrażenie, że odkryłam tę wyspę dla siebie.

A wracając na ziemię - pod względem organizacyjnym wszystko było bez zarzutu: samolot bez opóźnień w obie strony, w hotelach miejsca czekały, zdążyliśmy na prom o godz. 10.00. (Armas, 25 euro w obie strony).

Serdecznie dziękuję za wszelkie informacje, jakie od Pani otrzymałam, za cierpliwe udzielanie odpowiedzi na moje liczne pytania. Być może jeszcze skorzystam z Państwa pośrednictwa w organizowaniu podróży jak tylko podreperuję stan moich nadwyrężonych finansów.

Teresa (Lanzarote i Fuerteventura w styczniu 2014)

*

W listopadzie miną trzy lata od naszego pobytu na La Palmie. Dzięki nieocenionym wskazówkom, no i Pani przyjaźni z Federico był to niezapomniany urlop. Jeszcze raz dziękujemy!

Jacek (La Palma w listopadzie 2013, 2 osoby dorosłe)

*

2 lata temu przygotowała nam Pani ofertę na wyjazd na wyspy Kanaryjskie i było wspaniale. ☺

Mam pytanie czy państwo zajmują się tylko wyspami Kanaryjskimi czy ewentualnie można poprosić o przygotowanie wyjazdu na Maderę i Portugalie?

Arkadiusz (Fuerteventura i Lanzarote w sierpniu 2013, 2 dorosłych z dzieckiem 5 lat)

*

Po zeszłorocznym udanym pobycie na Lanzarote, chętnie wybralibyśmy się na inną wyspę np. Teneryfę

Janusz (Lanzarote w lipcu 2013, 2 osoby dorosłe z dziećmi 14 i 11 lat)

*

Serdecznie dziękuję za propozycje zwiedzania i praktyczne rady, również dotyczące wynajmu samochodu. Pani pomoc jest wprost nieoceniona.

Beata (Fuerteventura w lipcu 2013, 1 osoba dorosła z dzieckiem 11 lat)

*

Wielkie dzięki. Muszę Ci pogratulować tego, że mając Ciebie za przewodnika w przygotowaniu wyprawy, niczego nie musimy się obawiać. Wszystko jest idealnie dograne

Wojtek (Lanzarote w grudniu 2012, 3 osoby dorosłe z dzieckiem 11 lat)

*

Reklama

Copyright © 2012-2019 by wyspy-szczesliwe.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Prezentowane na tej stronie internetowej ogłoszenia, reklamy, cenniki i informacje nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies jedynie do przechowywania ustawień wyświetlania strony. Nie przechowywujemy żadnych informacji, które pozwalałyby identyfikować użytkowników. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na zapis lub odczyt cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki.